Jeszcze więcej CO2
Wszystko wskazuje na to, że sygnatariuszom protokołu z Kioto uda się osiągnąć zamierzony poziom obniżenia emisji CO2. Niestety, państwa które protokołu nie podpisały emitują tyle gazów cieplarnianych, że mogą zniwelować ten osiągnięty efekt do zera. Sytuację opisuje Gazeta Wyborcza.
Jak podaje Gazeta Wyborcza, nowy raport Europejskiego Centrum Badawczego (Joint Research Centre, JRC) "Long – term trend in global CO2 emission" wskazuje, że krajom – sygnatariuszom protokołu z Kioto uda się osiągnąć do 2012 roku zamierzony poziom obniżenia emisji gazów cieplarnianych o 5 proc. w porównaniu z poziomem z roku 1990.
Niestety może się okazać, że wysiłek międzynarodowy nie będzie miał przełożenia na rzeczywistość. Jak wynika z powyższego raportu – ogólnoświatowa emisja CO2 wzrosła w latach 1990-2010 aż o 45%.
Bez zaskoczenia, największymi producentami CO2 są Chiny i USA, które nie są zobowiązane protokołem z Kioto. Państwo Środka zwiększyło w ciągu ostatnich 20 lat swoją emisję przeszło 3,5 – krotnie, a przeciętny obywatel Stanów Zjednoczonych emituje rocznie przeszło dwa razy więcej dwutlenku węgla niż mieszkaniec UE.
Następna w niechlubnym rankingu jest Unia Europejska - choć aktywnie stara się ograniczyć emisję CO2, nadal zajmuje wysokie trzecie miejsce. Kolejne są Indie, które podobnie jak Chiny, zwiększyły produkcję CO2 prawie trzykrotnie. Pierwszą piątkę zamyka Rosja, chociaż warto zauważyć, że jej emisja w ciągu ostatnich 20 lat spadła aż o 28%.
Raport podkreśla, że mimo wielu działań zaradczych i naprawczych, światowe zapotrzebowanie na prąd, ciepło oraz pojazdy spalinowe wciąż przewyższa ich efekty.
Autor: Tomasz Ulanowski
Gazeta: Gazeta Wyborcza, 20.10.2011
Źródło: CSRinfo.org


Drukuj
Wykop
